Co to takiego jest? A więc adresówka pomaga w odnalezieniu właściciela psa gdy ten się zgubi. Zazwyczaj są to metalowe plakietki z wygrawerowanymi danymi właściciela, adresem lub numerem telefonu i imieniem psa. Dostępne są również plastikowe i takie do których wkłada się karteczkę z informacjami. Występują w wielu kształtach, kolorach i rozmiarach. Znajdziemy dla naszej kochanej suni różowe serduszko a dla psa np. metalowa kość. Te do których wkłada się karteczkę dobrze sprawdzą się gdy co jakiś zmieniamy miejsce zamieszkania lub telefon kontaktowy( wystarczy wtedy tylko wyciąć kawałek kartki, napisać na jej potrzebne informacje i włożyć do środka), nie trzeba wtedy wyrabiać nowej metalowej. Ostatnio znalazłam też ofertę o identyfikatorach z kawałeczka blaszki które montuje się do obroży za pomocą nitów. To coś w sam raz dla strachliwych piesków które nie lubią dźwięku metalu. Ale moim zdaniem najlepsze będzie jednak czipowanie. Raz zaczipowany pies trafia do bazy danych na terenie Unii Europejskiej i do odczytania danych wystarczy tylko zeskanować kod. Nie trzeba wtedy niepotrzebnie denerwować psa trzymając go w kilka osób i próbując odczytać coś z adresówki. Czip jest wielkości ziarenka ryżu i pies nie odczuwa żadnego dyskomfortu w związku z jego posiadaniem. Niestety świadomość naszego narodu nie jest jeszcze tak rozwinięta więc zostańmy na początek przy adresówkach. Jeżeli chociaż połowa wszystkich psów będzie takie miała to już będzie sukces. I ułatwi to powrót zagubionym psiakom do właścicieli.
Najprostsze modele adresówek -te z karteczką w środku- można kupić już za około 3 złote więc nie jest to jakaś kosmiczna suma. Grawerowane metalowe kosztują około 20 zł w zależności od kształtu, koloru i miejsca gdzie będą robione. Zaczipowanie psa to wydatek średnio 80 zł ale na terenie Polski w niektórych miastach są prowadzone różne akcje czipowania, kiedy to można zrobić bezpłatnie.
Pozdrawiam ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz